Zarobisz Tyle Ile Jesteś Wart

Coraz więcej ludzi w Polsce, chce zarabiać  w Internecie, coraz więcej osób angażuje się w różne projekty, ale w jednym aspekcie proporcje się nie zmieniają – wielu chce zarabiać „fortunę”, ale nie chce nic z siebie dać. Nie biorą pod uwagę czegoś takiego, jak „inwestycja” w swój biznes, czy też czas na swój rozwój i systematyczne działanie.

Bardzo wielu ludzi żyje w jakimś abstrakcyjnym świecie myśląc, że w Internecie wszystko samo się zrobi, albo że ktoś za nich wszystko zrobi, natomiast rzeczywistość jest zupełnie inna i większość z nich bardzo szybko czuje się „rozczarowana”, a wręcz nawet oszukana – pytanie tylko przez kogo?
Otóż przeważnie przez samych siebie…

Kilka dni temu, jedna moja partnerka biznesowa, wspomniała na Facebooku o książce, która zmieniła jej życie, podejście do wielu spraw… i w tamtej książce jest takie zdanie odnośnie marketingu sieciowego (network marketingu) „ZAROBISZ TYLE, ILE JESTEŚ WART”, które niesamowicie mi się spodobało, bo praktycznie wszystko jest w nim zawarte – w tych kilku słowach.

(cały post/krótką historię Bożeny możesz przeczytać na jej profilu po kliknięciu w poniższy zrzut z ekranu)

 

Marketing sieciowy nie polega na tym, żeby się gdzieś (do jakiegoś projektu) zarejestrować i czekać, aż „sponsor”, albo ktoś inny za nas coś zrobi. To jest temat bardzo porównywalny z taką kwestią, jakbyś sam zarejestrował własną firmę i chciał/a budować ten biznes od zera.

W marketingu sieciowym również przeważnie musisz wydać trochę pieniędzy na rozwój swojego biznesu, źródła dochodu, aczkolwiek często dużo mniej, niż w przypadku własnej firmy. 

…aby zbudować solidne źródło dochodu, musisz popracować nad sobą, uprzątnąć swój umysł – „wyrzucić mnóstwo śmieci”, czyli wszystkich schematów/myśli, które Cię ograniczają, blokują przed zarabianiem większych kwot pieniędzy, przed skutecznym działaniem… musisz nauczyć się nowych rzeczy, zmienić swój styl życia, zachowanie i swoje działanie.

Musisz zacząć od siebie naprawdę dużo wymagać, musisz nauczyć się systematycznego działania, motywowania samego siebie, bo to Ty stajesz się tutaj swoim „sterem” – nie ma szefa nad Tobą, jak na etacie, który powie Ci „no dzisiaj Franek masz zrobić xyz…”. To Ty ustalasz sobie, co masz robić danego dnia i kiedy (o jakiej porze), aby odnieść sukces – baaa, musisz się najpierw dowiedzieć, co to jest „sukces” dla Ciebie, czyli musisz sobie najpierw wyznaczyć jakiś cel, po osiągnięciu którego będziesz wiedzieć, że jest to Twój sukces.

Jest mnóstwo elementów, z których nie zdajesz sobie na początku sprawy i które „wychodzą w praniu”. Chodzi mi tutaj o takie kwestie, jak różne umiejętności, wiedza…, których Ci po prostu będzie brakowało i żeby wejść na wyższy poziom, będziesz musiał/a je posiąść.

…więc w praktyce jest to tak, że wygląda to bardzo podobnie do budowy swojej własnej firmy – czyli rozwój własny i swojego źródła dochodu po prostu trwa… przeważnie lata.

Marketing sieciowy nie jest czymś na zasadzie „aaa zarobię w tym miesiącu 2 miliony i będę leżał do góry tyłkiem na plaży do końca życia” – to jest element naszego życia, pewny styl życia, który się przyjmuje.
Jeśli traktujesz marketing sieciowy tylko jako źródło generowania kasy i nic więcej, to NIE JEST TO DLA CIEBIE.

Będziesz czuć ciągle ogromne rozczarowanie, jeśli tak do tego podchodzisz… bo w wielu przypadkach, trzeba poświęcić tutaj naprawdę sporo czasu, zanim zacznie się widzieć konkretne rezultaty.

…więc jeśli samo działanie w marketingu sieciowym nie jest dla Ciebie przyjemnością, sensem itd., będziesz jak wielu innych ludzi – takim zgryźliwym, zazdrosnym dupkiem, który chce ściągnąć innych w dół (zwłaszcza tamtych ludzi, którzy zapracowali sobie na swój sukces i osiągają sukcesy).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *