WOLNOŚĆ – czyli omamione społeczeństwo…

Człowiek rodzi się z naturalnym prawem do bycia wolnym. Jako dziecko (zwłaszcza w pierwszych latach życia) funkcjonuje w iluzji kreowanej przez najbliższe otoczenie (np. przez rodziców, którzy starają się zapewnić mu możliwie jak najlepsze warunki) nie dostrzegając wielu aspektów, nie mając świadomości „życia w klatce”.

Późniejsze lata to tzw. „wychowanie” – szkoła, Kościół itd., gdzie np. Kościół wpaja dziecku, że jeśli będzie żyć „tak i tak”, to jego/jej dusza dozna zbawienia, trafi do raju, do nieba… a jak nie, to poniesie karę, trafi do piekła… Szkoła mówi, że jeśli będzie się dobrze uczyć, wykonywać posłusznie to, czego oczekuje od dziecka „system edukacji” (nauczyciele, dyrektorzy…), to znajdzie wspaniałą pracę po szkole i „będzie mieć przyszłość”.

Po szkole to już dorosłe „dziecko” trafia do pracy, gdzie znów jest system nagród i kar – jeśli będziesz postępować „tak i tak”, to będziesz żyć na poziomie X – jeśli będziesz postępować inaczej, to poniesiesz karę, stracisz pracę itd.

W międzyczasie media i politycy mówią temu człowiekowi, że jest wolny, że żyje w niepodległym, suwerennym kraju, że zarobki są całkiem dobre…

Mimo, że to wszystko (ten cały system „wychowania”, „edukacji”, życia w tzw. „cywilizowanym świecie” itp. itd.) zakłada coraz to więcej „kajdan”, blokad… temu człowiekowi – wielu z tych ludzi grzęźnie w tym bagnie na całe życie myśląc, że to jest rzeczywiście wolność – że tak ma wyglądać ich życie, że tak ma być…

Tylko nielicznym osobom w stosunku do ogółu, coś z czasem zaczyna w głowach świtać, że coś w tym wszystkim jednak jest nie tak…

…że na WOLNOŚĆ trzeba sobie w tym „cywilizowanym świecie” zapracować!

…że bez pieniędzy są w ciemnej d. i nie mogą się z tej ciemności wydostać.

Niektórzy wkurzają się na ich sytuację życiową, na tę wszechobecną obłudę, zakłamanie, na sporo zmarnowanych lat… i zaczynają „coś z tym robić” – zaczynają myśleć inaczej, ryzykować, inwestować, rozwijać biznesy, budować coraz większe źródła dochodu i część z nich grzęźnie w kolejnej „klatce” myśląc, że skoro już zarabiają miesięcznie kwoty XXXX i stać ich na mnóstwo rzeczy, to są wolni…, aczkolwiek to tylko kolejna iluzja wolności – co prawda o wiele przyjemniejsza, niż ta na niższych poziomach (zarobków itd.), ale jednak to tylko iluzja, bo nadal masz mnóstwo „kajdan”, blokad pozakładanych z przeróżnych stron… można sobie kupić „ładnie pachnące” i wyglądające „gadżety wolności”, aczkolwiek pełna WOLNOŚĆ tak naprawdę nie istnieje w „cywilizowanym świecie”, w którym żyjemy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *