NIC NIE ROBIĆ a Zarobić…

W tym miesiącu jedna z moich znajomych z Facebooka wrzuciła post u siebie o tym, jak jedną z najczęściej wyszukiwanych fraz w wyszukiwarce Google jest „nic nie robić”, plus do tego jedną z kolejnych powiązanych fraz jest: „nic nie robić a zarobić” 🙂 

Z jednej strony rozbawiło mnie to do łez, a z drugiej strony – każdego roku mam styczność z takimi osobami w ramach marketingu sieciowego, które właśnie mają takie chore nastawienie, które myślą, że wystarczy dołączyć do jakiegoś projektu i kasa będzie się sypała „z nieba” bez jakiegokolwiek zaangażowania, działania itd.

Tak to nie działa, chociaż są co najmniej 2 takie ciekawe aspekty w marketingu sieciowym, które może nawet tym leniom się spodobają… 😉

  1. Zrób coś dzisiaj, a będzie to pracowało dla Ciebie przez długie lata…
    Dużym plusem marketingu sieciowego jest to, że jak popracujesz mocno na początku współpracy z daną firmą i zrobisz coś sensownego w Internecie, to rzeczywiście może to dla Ciebie pracować przez długie lata i nawet, jak już „zapomnisz” o firmie, z którą na początku chciałeś/aś aktywnie działać, może się okazać, że będzie ona płacić Tobie prowizje przez wiele kolejnych lat…

    Przykład „z mojego podwórka” – lata temu zarejestrowałem się do programu partnerskiego wydawnictwa Złote Myśli (chyba gdzieś w 2007 lub 2008 roku) i przez pierwszy rok aktywnie promowałem sklep tego wydawnictwa, książki… w Internecie. Później znalazłem inne rozwiązania, bardziej korzystne dla mnie, bardziej dochodowe… i przestałem aktywnie promować produkty tego wydawnictwa. Na chwilę obecną chyba tylko na jednym z moich blogów mam umieszczony widget wyświetlający codziennie inną książkę tego wydawnictwa i tyle… 

    Do dzisiaj działają dla mnie linki referencyjne umieszczone w różnych miejscach w Internecie, dzięki którym generowana jest sprzedaż, od której ja otrzymuję prowizje. Przykład z dzisiaj:


    …czyli możesz „nic nie robić, a zarobić”, ale dopiero, jak sobie na to zapracujesz – jak zrobisz coś sensownego, co będzie dla Ciebie w późniejszym czasie (bez Twojego udziału) nadal działać.

  2. Zaryzykuj swoje pieniądze, aby generować pasywne dochody.

    Często widzę w grupach ogłoszeniowych posty w takim stylu, że ktoś chciałby zarabiać pieniądze, ale nie ma zamiaru pracować zbyt ciężko, nie ma zamiaru „inwestować” swoich pieniędzy, natomiast chce zarabiać sporo… – trochę się to wszystko nie łączy.

    Obecnie Internet daje co prawda takie możliwości, że można zarabiać całkiem ładne pieniądze i „nic nie robić”, ALE trzeba w tym przypadku podjąć ryzyko i przeznaczyć „większą” kwotę pieniędzy na dane rozwiązanie.

    Jednym z takich rozwiązań jest choćby nawet platforma INDEPENDENT ENTERPRISE, gdzie wystarczy kupić kontrakty mocy wydobywczej i TYLE (od 31 dnia po dokonaniu zakupu, wydobywana kryptowaluta, jest naliczana każdego dnia na koncie użytkownika – wystarczy później ją sobie wypłacić na giełdę kryptowalut, sprzedać i TYLE – to jest cała „praca”).

    Dowiedz się więcej: http://ie.info8.pl
    Webinary (od poniedziałku do piątku o godz. 21.00): http://ie.info8.pl/webinar/

    Drugim z takich rozwiązań może być tutaj np. plaforma reklamowa FutureAdPro, gdzie wystarczy kupić pakiety reklam, oglądnąć 10 reklam dziennie na platformie i firma dzieli się (już od 2016 roku) częścią swoich przychodów z użytkownikami – czyli tutaj jest ten element „pracy”, bo codziennie musisz z 10 minut na to rozwiązanie poświęcić, aby zarabiać, aczkolwiek to jest i tak nic w porównaniu z np. pracą etatową, gdzie codziennie trzeba spędzić np. 8 godzin w pracy…

    Zobacz więcej: http://lukaszgaluszka.fn24.biz/prezentacja
    Przeczytaj artykuł: „Jak Zarabia Się w FutureAdPro BEZ POLECANIA?”

Tak więc, czy można NIC NIE ROBIĆ A ZAROBIĆ

…jak widzisz na przykładzie mojego artykułu – w pewnym sensie tak, ALE z czegoś to wynika, czyli albo włożysz w to sporo swojej pracy i czasu na początku (przez pierwsze tygodnie, miesiące lub nawet lata), aby stworzyć coś sensownego, co będzie dla Ciebie działało w kolejnych latach, albo też MUSISZ wyłożyć (ZARYZYKOWAĆ) większą kwotę pieniędzy, aby móc np. po kilku miesiącach, czy po ponad roku cieszyć się sensownymi dochodami pasywnymi. 

Także jeśli nie stać Cię ani na ciężką pracę przynajmniej na początku, ani na ryzyko związane z „inwestycją” większej kwoty (myślę tutaj o kwocie od minimum kilkunastu tysięcy złotych w górę), to przestań bujać w obłokach i wpisywać głupie frazy w wyszukiwarce… 🙂 

KOMENTARZE

  1. Zygfryd

    Ja znam jednego psychiatre ze Szczecina ,ktory nic nie robi a zarabia kupe kasy za opinie sondowo psychiatryczne.
    Nazywa sie on Jerzy Pobocha.Sondy placa mu krocie z naszych podatkow.Jego ofiarom byl niewinnie skazany na 25 lat pozbawienia wolnosci Tomasz Komenda.Wspomniany wyzej nikczemny psychiatra znecal sie nad Tomaszem K.
    a nastepnie sporzadzil nieprawdziwa opinie lekarska ktota wplynela na uznanie Tomasza K. winnym zabojstwa.
    Jerzy Pobocha do dzis nie zostal za to ukarany.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *