Moje Wrażenia Po Wydarzeniu LEADERSHIP WEEKEND organizowanym przez INDEPENDENT ENTERPRISE

W sobotę i niedzielę (9 i 10-go czerwca) miałem okazję uczestniczyć w wydarzeniu LEADERSHIP WEEKEND organizowanym przez firmę „INDEPENDENT ENTERPRISE” (w skrócie IE), do którego zakwalifikowałem się wraz z grupą pozostałych 20-stu osób i w tym artykule podzielę się z Tobą swoimi wrażeniami, opinią…

Co prawda, jak to przeważnie u mnie bywa w ostatnich latach – miałem ogromną liczbę „wymówek”/powodów do tego, aby nie jechać na to wydarzenie, bo z różnych przyczyn nie odpowiadało mi ono w tym terminie, ale jednak podjąłem decyzję w ostatniej chwili, że jednak pojadę. Miałem czas do godz. 24.00 dnia 5 czerwca, aby konkretnie się określić, czy przyjadę, czy też nie… i 5 czerwca dopiero ok. godz. 23 piszę do Damiana Stachurskiego (jednego z założycieli IE) coś w stylu „Damianie, jednak przyjadę w sobotę…” 🙂

LEADERSHIP WEEKEND od początku…

Wydarzenie to zburzyło mój „plan życiowy” 🙂 bo przeważnie pracuję nad różnymi sprawami biznesowymi przez większość nocy (kiedy mam spokój, nikt nie przeszkadza…) i chodzę spać pomiędzy 4, a 5 rano…, a tutaj trzeba było zmusić się do zaśnięcia o trochę wcześniejszej porze i wstać wtedy, kiedy standardowo dopiero kładę się spać… więc tak naprawdę spałem ok. 2 godz., bo nie byłem wstanie zasnąć o zupełnie innej porze, niż zwykle.

Ok. 4 rano pobudka, drobne przygotowania i wyjazd samochodem przed 6 rano w trasę. Dotarcie do celu zajęło mi ok. 3,5 do 4 godz.

Pierwszy Punkt Programu Wydarzenia LEADERSHIP WEEKEND

„Autodrom Jastrząb” był startowym punktem programu. Tam się wszyscy spotkaliśmy (liderzy INDEPENDENT ENTERPRISE, założyciele firmy, instruktorzy jazdy…).
Wchodząc do budynku przy torze szkoleniowym, czekały już na nas przekąski, ciastka, napoje… na zewnątrz budynku duże chorągiewki/flagi z logotypami Independent Enterprise oraz INFINITI.

Wydarzenie rozpoczęło się od krótkich przemówień założycieli IE, przedstawiciela marki INFINITI, przedstawicieli „Autodrom Jastrząb”, od wyjaśnienia nam, jak jest zbudowany tor szkoleniowy i co będziemy na nim robić (czego doświadczymy/nauczymy się). Później zostały wręczone nam drobne prezenty przez właścicieli IE, zostaliśmy podzieleni na kilka grup, z którymi mieli „pracować” instruktorzy na torze.

Wsiadamy do różnych modeli samochodów INFINITI po 2 osoby + instruktor i jazda na tor… a tam różne „niespodzianki” – czyli jazda slalomem pomiędzy pachołkami na suchej i mokrej nawierzchni, wprowadzanie samochodu w poślizg na mokrej nawierzchni na zakręcie i wyprowadzenie samochodu z tego poślizgu… w międzyczasie (przeważnie po dwóch „rundach”) zamiana kierowców i wymiana samochodami z innymi uczestnikami wydarzenia (na inne modele INFINITI).

Jednym z ciekawszych „ćwiczeń”, był tzw. „szarpak”, gdzie wjeżdżaliśmy na betonową płytę pokrytą wodą z prędkością ok. 50 km/h i w momencie, kiedy tył samochodu wjeżdżał z suchego asfaltu na tę płytę, następowało mocne szarpnięcie z tyłu, które destabilizowało jazdę, wprowadzało w poślizg samochód i trzeba było trochę się „napocić”, aby wyprowadzić samochód z tej sytuacji.

…tak wygląda cały tor szkoleniowy z lotu ptaka (albo raczej drona 🙂 ):

Po kilku godzinach takiej jazdy, ćwiczenia, jak się zachować w danej sytuacji, aby wiedzieć później, co zrobić na drodze w razie takich zdarzeń (przeważnie u naszego boku czuwał instruktor, który mówił, co źle zrobiliśmy, co powinniśmy zrobić, jak powinniśmy się zachować…), zostaliśmy zaproszeni na obiad – w budynku przy torze, czekały na nas różne zupy do wyboru, surówki, mięso, napoje… – wszystko w formie „szwedzkiego stołu”, czyli każdy wybierał to, co chciał.

Po obiedzie ponowny wyjazd na tor różnymi modelami INFINITI i jazda na czas, na której „poległem” 🙂 Słonko tamtego dnia tak mocno przygrzewało, że po kilku godzinach, byliśmy „ugotowani”, później jeszcze obiad, który mnie dodatkowo osłabił i jazda na czas, kiedy byłem pół przytomny 🙂 – także staranowałem pachołki na trasie, na jednym z zakrętów mało co nie wypadłem z trasy (co wiązałoby się z koziołkowaniem samochodu przy tej prędkości…) i na początku trafiłem na liście na przedostatnie miejsce (później zostałem pobity w kiepskich wynikach przez inne osoby)…, aczkolwiek frajda zdecydowanie była.

…i ta „inteligentna” rozmowa z instruktorem w trakcie „udanej jazdy”:

INSTRUKTOR: Dlaczego przejechał Pan te pachołki – nie wie Pan?

JA: Nie wiem 🙂

INSTRUKTOR: Musimy się zatrzymać i sprawdzić, czy nie uszkodził Pan samochodu

JA: O.K.
(po co się tłumaczyć, przepraszać… – mój samochód? 😉 )

Blisko godziny 17 zakończyliśmy jazdę na torze i program wydarzenia przeszedł do drugiego etapu…

Drugi Punkt Programu Wydarzenia LEADERSHIP WEEKEND…

Wyjechaliśmy z pod „Autodrom Jastrząb”ok. godz. 17 kierując się do miejscowości Chlewiska, gdzie jest hotel „MANOR HOUSE SPA”, w którym firma opłaciła dla nas nocleg i inne atrakcje.

Podjeżdżamy pod hotel, a tam znów spore chorągiewki/flagi reklamowe z logotypami INDEPENDENT ENTERPRISE i INFINITI, w recepcji odbiór kluczy do pokoju dwuosobowego i „chwila dla siebie”… każdy kto chciał, mógł się wykąpać i odpocząć w pokoju przed kolejnym punktem programu lub iść do sauny, albo na basen…

O godz. 20.00 wspólna kolacja w jednej z dużych sal hotelu – ponownie „szwedzki stół”, gdzie każdy wybierał sobie do jedzenia to, co chciał i ile chciał, toast za firmę, właścicieli, liderów…
Na tej sali znajdował się również mały „bar”, przy którym każdy uczestnik mógł sobie zamówić dowolny alkohol, co również w pełni było opłacone przez firmę.

Po kolacji, wspólnych rozmowach itd., pojawił się na sali mnich, który zaprosił nas do lochu na degustację miodów pitnych – było wesoło 🙂 Różne rodzaje podgrzewanych miodów pitnych z różną zawartością %%%%% :), opowieści mnicha na temat tych miodów, biegająca dziewczyna z dzbankami coraz to nowszych, innych miodów i masa humoru…

LEADERSHIP WEEKEND w niedzielę…

Dzień rozpoczął się od śniadania w klimatycznym bufecie – „szwedzki stół”, kucharki smażące np. jajecznicę z dodatkami według uznania każdej osoby, kawa z automatu…
O godz. 10.00 godzinne szkolenie przeprowadzone przez Tomasza Budrysa (jednego z założycieli IE) na temat skutecznego działania w ramach IE i pożegnanie się z uczestnikami, pakowanie oraz wyjazd z hotelu do godz. 12.00 – wystarczyło otworzyć walizkę, a tam prosty komunikat… 😉

Propozycja Dla Użytkowników INDEPENDENT ENTERPRISE

Każdy użytkownik IE, który wykupił sobie kontrakty i chciałby kupić sobie nowy samochód marki INFINITI, ma teraz ciekawą propozycję od firmy. Inni ludzie, firmy mogą uzyskać max. 5% rabatu na zakup samochodów tej marki – użytkownicy IE z kolei mogą kupować sobie samochody tej marki z 16% rabatem. Warunkiem jest tutaj taki fakt, że samochód zostanie oklejony (na koszt IE) marką Independent Enterprise. Więc jeśli mocno angażujesz się w ten biznes, to możesz dzięki temu rozwiązaniu skorzystać na korzystniejszej cenie i przede wszystkim budować też swoją markę, jako partnera biznesowego IE.

Moje wrażenia z wydarzenia LEADERSHIP WEEKEND

No to teraz zacznie się jazda, bo muszę tutaj zmieszać z błotem parę osób… 🙂 🙂 Żartuję oczywiście…

  1. Autodrom Jastrząb i samochody marki INFINITI
    Bardzo pozytywne doświadczenia. Niesamowicie przydatna lekcja życia, która otwarła nowe „zapadki” w moim umyśle… np. zawsze jak ktoś chciał, abym prowadził jego samochód – odmawiałem, bo bałem się, że uszkodzę ten samochód – teraz po jeździe kilkoma samochodami marki INFINITI jednego dnia w różnych, wymuszanych warunkach, nabrałem znacznie większej pewności, że bez problemu poradzę sobie…Nigdy nie jeździłem samochodami z automatyczną skrzynią biegów i miałem głupie wyobrażenie, że musi się nimi trudno jeździć, a fakt jest taki, że jest to niesamowicie wygodne rozwiązanie. Nigdy nie zwracałem uwagi na markę INFINITI, ale po tych „testach” różnych modeli, przyznaję, że samochody wywarły na mnie pozytywne wrażenie (super wyciszone – prawie nie słychać pracy silnika, piękne wnętrze samochodów, super wyposażenie…).Ucząc się jeździć samochodem przed egzaminem na prawo jazdy – nigdy nikt nie uczył mnie praktyki, jak zachować się w trudnych sytuacjach na drodze (jak samochód wpadnie w poślizg, jak inny samochód uderzy w mój…), także te doświadczenia z soboty są naprawdę bardzo przydatne dla nas, jako kierowców…

  2. Hotel Manor House SPA
    To miejsce ma coś w sobie. Jak dla mnie – niesamowity klimat (zarówno w środku, jak i na zewnątrz).
    Tutaj na Facebooku, możesz zobaczyć kilkanaście moich zdjęć, jak to wszystko wygląda na zewnątrz
    kliknij ten link <—
  3. Organizacja wydarzenia Mam wrażenie, że wszystko zostało dopięte na ostatni guzik przez założycieli INDEPENDENT ENTERPRISE.
    Jeśli chodzi o „branding”, to pod Autodromem Jastrząb i pod hotelem duże flagi z logo firmy, w budynkach duże rollupy z marką firmy, my otrzymaliśmy gadżety firmowe, piękny samochód firmowy oklejony markę IE… i ekipa nagrywająca całe wydarzenie (pewnie na dniach pojawi się profesjonalne nagranie z wydarzenia).Jeśli chodzi o poszczególne etapy wydarzenia, to następowały one bardzo płynnie – bez jakichkolwiek problemów… Obsługa wydarzenia (w kwestii jedzenia itd.)… – wszystko to odebrałem bardzo pozytywnie.
  4. Ludzie…
    Zarówno część założycieli firmy, jak również użytkowników IE znałem od kilku lat tylko z Internetu, także fajnie było poznać te osoby również na żywo (np. z Aleksandrą Niedzielską z www.AleksandraNiedzielska.pl – fajna kobieta…), porozmawiać z nimi, wymienić się doświadczeniami, poglądami… Miałem okazję również porozmawiać z dwoma z 10-ciu założycieli IE, których wcześniej nie znałem, nie kojarzyłem z Internetu… (Damian Stachurski i Darek Pepliński), którzy okazali się świetnymi osobami…Widać tutaj przede wszystkim duże zaangażowanie założycieli, chęć wspomagania użytkowników/partnerów firmy w działaniach (np. Karol Stemplewski wykazuje tutaj sporą inicjatywę)  i przede wszystkim długofalowe myślenie o rozwoju INDEPENDENT ENTERPRISE – założyciele nie patrzą tutaj na to, żeby jak najwięcej wyciągnąć z tego projektu w jak najkrótszym czasie, a później niech się dzieje, co chce – tylko patrzą na to, co zrobić, aby IE było dla nas wszystkich świetnym rozwiązaniem na wiele kolejnych lat (i przede wszystkim działają w tym kierunku).
    Przez Internet nie zawsze da się to zrozumieć i dostrzec, jakimi osobami są ci ludzie po drugiej stronie oraz jaki cel im przyświeca – warto było z nimi porozmawiać twarzą w twarz…

Podsumowując to całe wydarzenie „w kilku słowach” – warto było zaangażować się w INDEPENDENT ENTERPRISE i działać, aby zostać zakwalifikowanym na to wydarzenie – warto było jechać na LEADERSHIP WEEKEND.

KOMENTARZE

    1. Post
      Autor
    1. Post
      Autor
        1. Post
          Autor
          Łukasz Gałuszka

          Negatywne informacje „sprzedają się” najlepiej… „Sensacja” przyciąga uwagę mnóstwa ludzi i portale na tym zarabiają (im większy ruch, tym większe zyski z reklamy itd.) – niestety większość ludzi jest tak ogłupiona, że kompletnie tego nie zauważa – wierzą, że te kłamstwa są prawdą…
          Jakbyś tak zaczął analizować informacje odnośnie różnych firm oskarżanych np. o to, że niby są piramidami finansowymi itd., to okazałoby się, że większość portali kłamie lub powiela kłamstwa, że urzędy kłamią (czasem to wynika z totalnej niewiedzy urzędników w kwestii funkcjonowania danego biznesu, a czasem jest to celowo robione, aby wykończyć daną firmę…).
          Jest to obrzydliwe, ale tak to wygląda…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *