GIGANTYCZNY REZULTAT w Krótkim Czasie

Amerykanie często mówią o czymś takim, jak „Momentum”

W każdym biznesie jest taki moment, kiedy można spowodować, że w krótkim czasie, wygeneruje się OGROMNY rezultat – np. w postaci sprzedaży, czy też pozyskania partnerów do swojego biznesu, programu partnerskiego itd.

Pytanie tylko, czy jesteś wstanie zauważyć taki moment i odpowiednio go wykorzystać do wygenerowania naprawdę ciekawych rezultatów?

 

Przykłady:

1) Nowy Produkt Na Rynku
Jeśli np. dany produkt jest sprzedawany na rynkach zagranicznych, a w Polsce tego produktu jeszcze nie ma, natomiast wielu ludzi już wie o jego istnieniu (np. z mediów) i bardzo chciałoby go mieć, to przed jego wprowadzeniem na rynek Polski, wystarczy zrobić „zapowiedź” tego produktu (że będzie dostępny np. tylko w sklepie „X”), wzbudzić jeszcze większą chęć jego posiadania w ludziach… i pierwsze dni od chwili wprowadzenia produktu na rynek, mogą być właśnie tym „momentem”, kiedy zostanie wyprzedana cała partia towaru z wysoką marżą…

2) Sklepy, Galerie Handlowe…
Zapewne nie jeden raz widziałeś/aś relacje medialne z otwarcia jakiejś dużej galerii handlowej itp. Co się tam wtedy dzieje?

Oczywiście tłumy ludzi… Ludzie „tratujący” siebie nawzajem, żeby tylko kupić jakiś produkt np. 50% taniej, zanim inni wezmą ten produkt z półki…

Ja osobiście mam mieszane uczucia, co do otwarć galerii handlowych – z jednej strony jest to śmieszne, jak tłumy ludzi czatują przed wejściem na otwarcie galerii, a z drugiej strony czasem wręcz żałosne, jak się Ci ludzie zachowują w stosunku do innych przez swoją chciwość…

Natomiast z marketingowego punktu widzenia, jest to świetny sposób na wygenerowanie sporej sprzedaży pierwszego dnia.

Wystarczy np. poprzez media lokalne informować o tym „wydarzeniu”, którym ma być otwarcie galerii, wytworzyć zainteresowanie ludzi, zadziałać na ich psychikę np. dużymi rabatami… pierwszego dnia i sukces „gwarantowany”.

3) Biznesy Internetowe
W biznesach internetowych, oczywiście takich „momentów” jest też sporo.

np. nowe firmy, które chcą zaistnieć na danym rynku, organizują coś takiego, co nazywa się „Prelunch”.

Prelunch organizuje się np. 2 tygodnie przed oficjalnym startem danego biznesu. Czyli tworzy się zainteresowanie wokół danego projektu, zanim on wystartuje. Przez te dwa tygodnie np. codziennie publikuje się w sieci jakieś ważne informacje, czy też porady, które mogą ludziom w czymś pomóc. Poza tym, jest możliwość już wstępnej rejestracji w projekcie i budowania sobie struktury, a np. sprzedaż jakiegoś produktu, następuje z dniem uruchomienia projektu.

Jeśli uda się firmie wytworzyć mocne zainteresowanie i masowe rejestracje w fazie Prelunch-u, to dzień uruchomienia projektu, może być sporym sukcesem zarówno dla firmy, jak również dla osób budujących swoje struktury w trakcie tego czasu przed startem…

Metoda Generująca Sukcesy…

Ogólnie rzecz biorąc, umiejętność dostrzegania tych chwil w biznesach lub samodzielnego ich wytwarzania, może przynieść Ci niesamowite rezultaty.

Warto również taki „moment” starać się wydłużyć tyle, ile się tylko da, bo każdy biznes, sprzedaż itd., to tak naprawdę psychologia. Ta metoda (jak wiele innych) oparta jest na emocjach ludzi, na ich ekscytacji, która po pewnym czasie przemija (z reguły dość szybko).

Jeśli potrafisz dostrzec te momenty i wykorzystać tę metodę dla siebie, swojej grupy partnerów itd. – pytanie, czy wykorzystujesz ją uczciwie, czy tylko chcesz zaspokoić swoje ego „idąc po trupach do celu”?

Jest to naprawdę świetna metoda, ale zależy w czyich rękach…

Kojarzę ludzi, którzy od lat wytwarzają ten „moment”, wprowadzając nowy biznes na rynek polski, tylko po to, aby zgarnąć dużo pieniędzy w krótkim czasie, pokazać siebie jako super lidera, który osiągnął najwyższy poziom w danej firmie/biznesie, w krótkim czasie… i później ci ludzie znikają np. na pół roku lub rok czasu… a za ten „rok czasu” wprowadza się kolejny biznes, zgarnia np. kilkadziesiąt tysięcy złotych i znów ten sam schemat… – cisza…

Po drodze niestety ci ludzie, zostawiają mnóstwo „trupów” w postaci partnerów biznesowych, którym zakreślili wizję dostatku itd., a po chwili znikają i „radźcie sobie naiwniacy”…

Także w biznesie, każda metoda ma dwie strony – możesz je wykorzystać z ogromną korzyścią dla siebie i innych ludzi, albo też możesz zachować się jak pusty „bukłak” po wodzie, który chce tylko zaspokoić swoje ego…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *