Gigantyczna Zmiana Zasad Na Rynku Reklamy Internetowej

…w sumie od dobrych kilku lat działam w marketingu internetowym, a także od 2009 r. prowadzę własną firmę i sklep internetowy… i w związku z tym musiałem wdrożyć się w temat reklamy w Internecie.

W Polsce mamy dość mocno ograniczone możliwości reklamowe w porównaniu z rynkami zagranicznymi, jeśli chodzi  o niskobudżetowe kampanie reklamowe (osobiście nawet nie patrzę w stronę reklamy w TV, czy w portalach internetowych, które chcą np. kilkadziesiąt tysięcy złotych za dzień wyświetlanej reklamy).

Tak, jak w ostatnim artykule wspominałem – najbardziej znane w Polsce źródła ruchu, to Facebook, Google AdWords i YouTube.

 

Dużym ich minusem jest fakt, że te firmy widzą w ogromnej liczbie kwestii duży problem.

Firmę Google stawiam tutaj na pierwszym miejscu, bo to jest mistrzostwo świata w utrudnianiu życia swoim klientom (reklamodawcom) – trudno jest cokolwiek w Google AdWords promować, bo większość stron/rzeczy „łamie ich zasady” (nie myśl nawet o promowaniu jakiegoś programu partnerskiego, MLM itd., bo tego Google nienawidzi…).

Ja w pewnym momencie zrezygnowałem z współpracy z Google  w kwestii reklamy w Google AdWords, bo mnie po prostu zmęczyło tworzenie nowych kampanii reklamowych, które później były odrzucane, a w efekcie końcowym Google zablokowało mi konto na stałe (a w zasadzie to 2 konta…) za niby łamanie ich zasad. W tego typu korporacjach problemem jest to, że nikt Cię „nie słucha” – po prostu zawieszą Ci konto na stałe i rób co chcesz… 

Pewnego dnia widząc, że znów odrzucają moje kampanie reklamowe, zadzwoniłem do obsługi prosząc o pomoc w modyfikacji kampanii reklamowej do takiej, która nie będzie „łamała ich zasad” – kobieta odpowiedzialna za takie sprawy, wytłumaczyła mi co mam zrobić i że w takiej formie kampania powinna zostać zaakceptowana… ale drobny szczegół jest taki, że z kim innym rozmawiasz telefonicznie, a ktoś inny później sprawdza te kampanie reklamowe, także podpowiedź okazała się nieprzydatna, bo kampania została ponownie odrzucona, a moje konto reklamowe zbanowane na stałe… Po tym wydarzeniu (i wielu innych), zrezygnowałem z dalszej współpracy z Google, bo jest to niepoważne traktowanie klientów…

Facebook jest mniej „upierdliwy” niż Google – można znacznie więcej rzeczy promować przy pomocy płatnej reklamy (zahaczając  nawet w umiejętny sposób o tematy MLM, programy partnerskie…), ale ogólnie FB również nie lubi marketingu sieciowego i ludzi, którzy rozwijają swoje biznesy w oparciu o ten model biznesowy/sposób działania… i również można się pozbyć konta reklamowego na stałe dość szybko.

 

Platformy Reklamowe Dzielące Się Zyskami…

Od dobrych kilku lat obserwuję i zarazem testuję platformy reklamowe działające w modelu biznesowym „Revenue Share” i przez kilka lat nie byłem co do nich w 100% przekonany, bo duża część z nich to pseudo platformy reklamowe, których celem jest tylko wyciągnięcie od ludzi pieniędzy i za chwilę takiej platformy nie ma, inne z kolei były niedopracowane, nie przemyślane i mimo dobrych intencji założycieli, bardzo szybko one upadały…

…w zasadzie w ciągu ostatnich kilku lat zaczęły się pojawiać coraz konkretniejsze rozwiązania w tym temacie, coraz lepiej przemyślane i zorganizowane, które mają dużą szansę na przewrócenie rynku reklamy w Internecie do góry nogami i mam nadzieję, że tak się stanie w ciągu najbliższych kilku lat.

„Giganci reklamowi” stali się niesamowicie pazerni pochłaniając większość rynków reklamowych, wsysając większość pieniędzy wydawanych na reklamę i przy tym traktując swoich klientów momentami jak wrogów.

 

Zmiana Zasad Na Rynku Reklamy Internetowej 

Platformy reklamowe takie, jak np. Traffic Monsoon i nowo powstająca FutureAdPro (+ kilka innych, które też interesująco wyglądają, ale nie wypowiadam się na ich temat, bo z nich nie korzystam i nie znam jeszcze na tyle dobrze), mogą wiele namieszać na rynku reklamy w pozytywnym sensie i bardzo im „kibicuję”, aby doprowadziły do takiej sytuacji, że „giganci reklamowi”, staną się o wiele mniejsi i zaczną traktować reklamodawców z szacunkiem…

Te 3 wspomniane platformy reklamowe, zamiast zagarniać większość zysków z reklamy pod siebie (tak, jak robią to „giganci”) – większością zysków dzielą się z użytkownikami/reklamodawcami i to tworzy sytuację „win-win”, czyli wszyscy tutaj wygrywają, bo:

– reklamodawca/użytkownik ma reklamę swoich biznesów w pewnym momencie praktycznie za darmo i do tego jeszcze generuje bardzo ciekawe dochody…

– firmy (właściciele platform reklamowych) dzięki efektowi skali, generują również bardzo pokaźne przychody dla siebie samych

Czyli wszyscy, którzy tylko potrafią i chcą dostrzec ten potencjał oraz z niego korzystają – wygrywają!

W tym „standardowym” modelu reklamowym – z reguły wygrywają tylko duże korporacje, które prowadzą sprzedaż usług reklamowych, reklamodawcy przeważnie nie.

 

FutureNet (portal społecznościowy), czyli twórca nowej platformy reklamowej FutureAdPro od samego początku dzieli się z użytkownikami swoimi zyskami ze sprzedaży usług reklamowych, narzędzi marketingowych itd. i co jest dla mnie najistotniejsze – firma nie dyskryminuje reklamodawców (tak, jak Facebook i Google), którzy na łamach tamtego portalu społecznościowego, chcą po prostu promować swój link referencyjny, program partnerski…, w którym działają. 

(poniżej wiadomość od jednego z założycieli FutureNet i FutureAdPro)

 

Tak więc jeśli chcesz przyczynić się do rozwoju świetnej idei w kwestii reklamy i generowania dochodów – sprawdź te platformy, zarejestruj się bezpłatnie i wykorzystuj maksymalnie wszystkie możliwości, które one Tobie dają.

—> FutureAdPro

—> Traffic Monsoon

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *